Uczucia są wartościową i istotną częścią ludzkiej natury. Traktowane z należytą troską i szacunkiem, mogą stać się podstawą rozwoju i osiągnięcia dojrzałości. Uczucia są po prostu faktem, nie są ani pozytywne, ani negatywne, są moralnie neutralne. Uczucia mogą być przyjemne lub nieprzyjemne, trudne lub łatwe, ale wszystkie są w porządku, wszystkie mają prawo być. Uczucia przychodzą do nas mimo naszej woli, nie mamy na to wpływu. Mamy wpływ na to, co zrobimy kierując się tymi uczuciami. Uczucia są potrzebne, ponieważ informują nas o tym, co dzieje się w naszym otoczeniu. Złość czy niepokój informują nas, że coś nam zagraża. Radość i spokój mówią, że wszystko jest w porządku, że nasze otoczenie jest bezpieczne. Dlatego uczucia są cennym darem i pomocą wspierającą nasze życie. Bez nich niemożliwe byłoby zrozumienie samego siebie oraz innych ludzi i wchodzenie z nimi w prawidłowe relacje (Sakowska 1999).

Wszystkie stany emocjonalne można zaakceptować - działanie pod ich wpływem należy kontrolować. Często nie pozwalamy sobie na te uczucia, których wolelibyśmy nie mieć. Nie lubimy odkrywać w sobie nieprzyjemnych dla nas rzeczy i niechętnie przyznajemy się do nich - nie chcemy przyznać się do istnienia niewygodnych dla nas uczuć. Jeżeli nie pozwolimy sobie na te uczucia, których wolelibyśmy nie mieć, nie poznamy tego, co naprawdę czujemy, a tylko to, co uważamy, że powinniśmy czuć. Jedynie świadomie przyjmując istnienie uczuć, potrafimy je kontrolować i nie dopuścić do sytuacji, gdy wtłoczone do wewnątrz pękną, wydostaną się na zewnątrz i zdominują nasze działanie (Nash 1995).
W momencie, kiedy pozwolimy sobie na istnienie uczuć, możemy podjąć decyzję, co i w jakiej sytuacji powinniśmy z nimi zrobić.
Dzięki wiedzy o uczuciach i emocjach potrafimy się kontrolować, możemy nauczyć się sposobów uwalniania od nich, wyrażania ich bez wyrządzania krzywdy innym.

Aby pomóc dziecku, by radziło sobie z własnymi uczuciami:
1. Słuchaj dziecka uważnie.
2. Zaakceptuj jego uczucia.
3. Pomóż dziecku rozpoznać, nazwać i wyrazić te uczucia.
4. Ustalcie działanie wynikające z przeżywanych emocji.

Ad.1) Słuchaj dziecka uważnie. Chcąc być dobrym słuchaczem swoich dzieci, należy pamiętać o kilku ważnych sprawach. Dobre słuchanie wymaga kontaktu wzrokowego z osobą mówiącą. Oznacza to przerwanie swoich zajęć, odłożenie gazety, wyłączenie telewizora. Dobre słuchanie nie zakłada nigdy, że wie się, co druga osoba powie. Jednym z najszybszych sposobów spowodowania zamknięcia się drugiej osoby jest przypisywanie jej czegoś, czego tak naprawdę nie miała na myśli. Dobremu słuchaniu pomaga zadawanie mówiącemu pytań wyjaśniających i powtarzanie innymi słowami tego, co się zrozumiało "Wygląda na to, że jesteś zaniepokojona jutrzejszym spotkaniem, czy dobrze zrozumiałam?" Dobre słuchanie zakłada brak przesadnej reakcji i natychmiastowego działania. Lepiej jest zakończyć całą rozmowę, a później po pewnym przemyśleniu podjąć działanie za zgodą dziecka. Natychmiastowa, impulsywna reakcja sprawia, że dzieci boją się tego, co może się zdarzyć w przyszłości, a to prowadzi do przerwania linii porozumienia. Cierpliwość jest kluczową sprawą w budowaniu zaufania i otwartości między rodzicami i dzieckiem. Dobre słuchanie oznacza akceptację i nie wyśmiewanie tego, co dziecko mówi. Można dziecka nie rozumieć, ale wyśmiewanie go i krytykowanie obniża poczucie jego wartości i skutecznie może zerwać porozumienie.

Ad.2) Zaakceptuj jego uczucia. Dziecko, tak jak dorosły, potrzebuje zrozumienia, kiedy przeżywa silne uczucia. Nie jest wtedy w stanie nikogo słuchać. Nie przyjmuje rady, pocieszenia, ani konstruktywnych uwag. Najczęściej dzieci potrafią sobie same pomóc, jeśli są wysłuchane i otrzymują empatyczną odpowiedź. Języka akceptacji i empatii trzeba się nauczyć. Tym, czego ludzie oczekują najbardziej, jest AKCEPTACJA i ZROZUMIENIE. Wszelkiego rodzaju rady sprawiają, że czujemy się jeszcze gorzej. Użalanie się i współczucie dołuje, zaprzeczanie uczuciom, bagatelizowanie ich budzi złość. Bardzo często zwracamy się do dzieci przez filozofowanie, zaprzeczanie, dawanie rad, stawianie pytań, bronimy drugiej osoby, wyrażamy żal, bawimy się w psychoanalizę. Nie potrafimy akceptować uczuć dziecka, kiedy nie akceptujemy swoich. Często znacznie ważniejsze wydaje nam się to, jak dziecko się zachowuje, od tego, co przeżywa. Walczymy z dzieckiem aby nie czuło tego, co czuje, zamiast pomóc mu się z tym uporać. Często zaprzeczamy niewygodnym uczuciom dziecka, tak naprawdę po to, aby siebie od nich uwolnić. Dopóki nie ujawni się nieprzyjemnych uczuć w naszej wewnętrznej przestrzeni, nie ma miejsca na uczucia przyjemne. Kiedy się je ujawni, trzeba je zaakceptować. Istnieje natomiast ogromna różnica miedzy przyzwoleniem na wyrażanie i akceptowanie uczuć a przyzwoleniem na działanie pod ich wpływem.

Ad.3) Pomóż dziecku rozpoznać, nazwać i wyrazić uczucia. Gdy chcemy dziecku pomóc rozpoznać i określić przeżycia emocjonalne, warto najpierw przyjrzeć się swoim uczuciom i spróbować je nazwać. Dzieci często nie wyrażają swoich stanów emocjonalnych, gdyż nie potrafią ich rozpoznać. Przy określaniu uczuć dziecka uważać trzeba na dobór słów - ryzykujemy, gdy twierdzimy "wiem, co czujesz". Przy określaniu uczuć dziecka warto stosować komunikat "wygląda na to, że jesteś smutny", "wydaje mi się, że odczuwasz złość". Nie obawiaj się, że źle określisz stan emocjonalny dziecka, ono samo to sprostuje. Uczucia nazwane stają się łatwiejsze do zaakceptowania. Nazwanie i wyrażenie uczuć przynosi ulgę, obniża napięcie, przywraca spokój i dopiero wtedy można rozmawiać o podejmowaniu działań.

Ad.4) Ustalcie działanie wynikające z przeżywanych emocji. W momencie, kiedy pozwolimy dziecku na istnienie, nazwanie i wyrażenie jego uczuć, możemy razem podjąć decyzję, co z nimi zrobić. Świadomość przeżywanych uczuć sprawia, że potrafimy się kontrolować, że możemy je wyrażać bez wyrządzania krzywdy innym, w sposób akceptowany społecznie. Najbardziej akceptowanym sposobem wyrażania uczuć jest rozmowa o nich z drugą osobą. Z uczuciami ani nie należy walczyć, ani bezwolnie się im poddawać. Trzeba nauczyć się je rozpoznawać i wyrażać, bo tylko w ten sposób można uzyskać zrozumienie i porozumienie z drugim człowiekiem (Sakowska 1999).

Anna Płaczkiewicz - psycholog

Nash W. (1995), Jak opanować stres? W stronę pełni. Kraków, Wydawnictwo M.
Sakowska J. (1999), Szkoła dla Rodziców i Wychowawców. Warszawa, CMPPP.


UCZUCIA PODSTAWĄ ROZWOJU CZŁOWIEKA
wysoki kontrast